Pomimo popularności hasła CMS, wciąż pojawia się wiele pytań i wątpliwości, co do sposobu wyboru właściwego dla danej organizacji systemu zarządzania treścią serwisu internetowego oraz realnych korzyści, jakie przynosi wdrożenie tego typu narzędzia. Niezbyt dobrze znane są również kryteria, wg których należy podejmować decyzje , a więc... oto kilka słów na temat napisanych przez G. Mazurek i J. Szafader w "marketing.info.pl"
Automatyzacja pracy
Klasyczny model produkcji i utrzymania witryny www polegał dotąd na
wyznaczeniu lidera projektu, który zajmował się zbieraniem materiałów,
tworzeniem z nich treści, weryfikowaniem ich u źródeł, nanoszeniem uwag
od różnych ośrodków wiedzy. Zredagowany tekst musiał trafić do agencji
lub webmastera zatrudnionego w firmie i po obróbce oraz osadzeniu w
HTML, wrócić jeszcze raz do akceptacji.
Takie "tradycyjne" zarządzanie treścią serwisu jest nie tylko mało
efektywne czasowo i kosztowo, ale wymaga od lidera projektu nie lada
cierpliwości i walki z zawsze oporną materią organizacji.
Dobry system CMS znacznie ogranicza fizyczną pracę lidera,
determinując sprawne zarządzanie przepływem informacji, a także
edytowaniem i zatwierdzaniem treści na różnych szczeblach kompetencji.
Co to faktycznie oznacza?
Akcja - np. uruchomienie nowej podstrony - może zostać wywołana w
dowolnym miejscu firmy, a system sam pilnuje procedury, przesyłając
kolejnym osobom przypisany im rodzaj pracy. Przykładowo, pracownik
danego departamentu może zainicjować dopisanie informacji do serwisu
www. Napisany przez niego tekst automatycznie wędruje do akceptacji -
pod względem merytorycznym, graficznym i edytorskim - przez
przełożonego.
Jeśli ten go zaakceptuje (np. klikając tylko w link w otrzymanym
e-mailu), system odsyła artykuł do zdefiniowanego wcześniej tłumacza,
który tłumaczy treść i publikuje ją w innej wersji językowej serwisu.
Oczywiście model komunikacji i zatwierdzania poszczególnych etapów
współtworzenia treści można dowolnie kształtować. Ważne jest jednak, że
to system zarządza i kontroluje prace, zastępując pracę osoby
dedykowanej wyłącznie do dzwonienia do wybranych pracowników i pytania,
kiedy dana treść zostanie wreszcie utworzona, zmodyfikowana,
przetłumaczona czy usunięta.
W CMSie, cały proces tworzenia i publikacji przebiega sprawnie,
każdy z uczestników procesu dostaje zawiadomienie o krokach
rozpoczętych i zakończonych, o przestojach i finalnej publikacji.
Funkcja workflow może okazać się niezwykle istotna w dużych witrynach
korporacyjnych czy serwisach informacyjnych, gdzie treści jest dużo,
jest ona często zmieniana, a kompetencje i wiedza są mocno rozproszone.
Ułatwienie pracy, ale czy na pewno?
Łatwa praca dla osób nie znających języka HTML, to idea
przyświecająca wdrożeniu każdego CMSa. Co faktycznie oznacza "łatwa
praca"? Czy oznacza to, że oddanie systemu w ręce przysłowiowego
"zwykłego pracownika" eliminuje konieczność zajmowania się serwisem
przez kogokolwiek innego? Uważajmy na pułapki! Przykładowo, cóż to za
system CMS, jeśli wymiana szablonu to operacja dla zespołu
programistów? Po co CMS, jeśli dołączanie dokumentów i obrazów wymaga
innych programów dla przygotowania plików, o szczegółowo określonych
rozmiarach i wagach? Wreszcie po co komu CMS, jeśli w konsoli do
zarządzania i pisania teksów, nie można w łatwy sposób dotrzeć do
koniecznej do redakcji treści, ponieważ system nie posiada podglądu
serwisu (tzw. WYSIWYG - what you see is what you get)?
Dlatego "łatwość" CMSa bywa zwodnicza i przed wyborem danego systemu
konieczne jest zbadanie tych krytycznych zagadnień. W przypadku dobrze
wybranego CMSa zamiast 80% czasu zastanawiać się jak "coś" zrobić,
można przystąpić w prosty sposób do realizacji zadań. Dzięki temu,
uwaga organizacji koncentruje się na wartości merytorycznej projektu, a
nie angażowaniu wielu osób w rozwiązanie problemu, który w dobrych
systemach po prostu nie istnieje.
Kluczowe pytania
Powyżej przedstawiliśmy kilka pułapek, na które należy bacznie
zwracać uwagę w momencie gdy fascynacja ideą CMSa przeradza się w chęć
jego jak najszybszego wdrożenia. Nawet po ominięciu tych "raf", zanim
prześlemy zapytania ofertowe, koniecznie musimy zdefiniować cel i
oczekiwania, co do pożądanego systemu CMS.
Podstawowe, konkretne pytania, jakie musimy sobie zadać to: Jak
duża jest nasza organizacja i jak wiele osób uczestniczy lub powinno
uczestniczyć w procesie przygotowywania serwisu www (w tym tworzenia
informacji)? Jak obszerny jest serwis www, jak szybka jest
dynamika jego zmian, czy serwis się intensywnie rozbudowuje i w jakim
kierunku "rozrasta się" jego struktura? Jakie są i powinny być
zadania i funkcje serwisu, jak wiele osób i o jakim charakterze będzie
go odwiedzać i z jaką częstotliwością?
Odpowiedzi na takie pytania powinny być podstawą do stworzenia
właściwego zapytania ofertowego. Pamiętajmy, że oczekiwania będą
spełnione przez usługodawcę tylko wtedy, gdy naszą potrzebę
wyartykułujemy jasno i konkretnie. Na koniec kilka sugestii
Już w procesie ofertowym dobrze jest poprosić potencjalnego partnera
o listę referencyjną wraz z zakresem wdrożeń. W skrajnym przypadku,
jeśli propozycją jest system markowy, dobrze jest sprawdzić kompetencje
firmy u producenta systemu, zapytać o poziom zaliczonych szkoleń, ilość
kwalifikowanych specjalistów itp.
Producenci markowych systemów CMS często sami oferują pakiety szkoleń, co dodatkowo uwiarygodnia poziom wsparcia dla produktu.
Jeśli system jest mniej znany, powinno się poprosić o wersje
testową. Firma dobrze przygotowana zawsze ma możliwość "wystawienia"
takiego oprogramowania do testów. Co prawda taki test pozwoli określić
jedynie ergonomię narzędzia, ale przecież właśnie to będzie prozą dnia
codziennego edytora... |