Login:
Hasło:
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła

Możesz zmienić wygląd
mojego bloga na:

Jeżeli szukasz czegoś
konkretnego, wpisz tutaj...

przeczytaj...
» blog bardziej przyjazny
» na lato
» grafik|poszukiwany
» niepełnosprawni w sieci
» kolor raz jeszcze
» nowa siedziba firmy
» dziewczynka z zapałkami
» lorem ipsum
» idealna strona www
» żywioły w sztuce
» liternictwo - cechy liter
» liternictwo
» prezenty
» template manager – a co to?
» styl w reklamie
» wyobraźnia
» ochrona znaków graficznych
» druk cyfrowy
» ton w obrazie
» obniżamy koszty
» co ty na to?
» nowa epoka
» nowa szata graficzna
» co wiemy o wizytówkach?
» czym zajmuje się projektant?
» feng Shui w reklamie
» zdrowych, pogodnych Świąt
» CMS - co to jest
» kolor
» obraz w kontekście kultury
» znaczenie obrazu
» wizualny język świata
» modułowa budowa obrazu
» dużo pracy i dział handlowy
» Święta, Święta
» z innej beczki: Edward Munch
» nowi pracownicy...
» reklama w internecie
» jak wybrać agencje reklamy?
» kurs wystartował!
» dlaczego pisze bloga?
 
Listopad, 2008
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
poprzedni następny

co ty na to?

Ciekaw jestem, co ty na to?

„…Dowiedziałem się, że dzieli nas już chwila od momentu, kiedy cały używany dzisiaj sprzęt biurowy, jak faxy czy telefony, znajdą się na śmietniku. Prasa i korespondencja zniknie. Komunikacja interpersonalna przestanie istnieć. A wszystko to będzie zasługą sieci INTERNET. Dlatego też bezzasadnym jest ogłaszanie się w prasie, w TV, na targach... Bo szybkość i wszechstronność przekazu... Bo globalny zasięg... Bo łatwość dostępu.. Bo INTERNET. Brak oparcia na nim komunikacji z otoczeniem znaczy jedno – KONIEC…"

W archiwum pewnego branżowego portalu znalazłem taką wypowiedź z 1999 r. Autor szydzi z bliżej nieokreślonego przedstawiciela handlowego, który przyszedł do jego biura zaproponować mu współprace w zakresie wdrażania nowych technologii komunikacji. Żeby nie było tak pompatycznie po prostu zaproponował mu stronę www i konta e-mail. Autor felietonu mówi, że próbowano mu sprzedać „… Świeżo przeczytane wizje futurystycznego, skomputeryzowanego świata…”

Jakby na to nie patrzeć żyję w futurystycznym świecie. A minęło tylko 8 lat, od kiedy tamten Pan to powiedział. Fax jest już tylko biurowym eksponatem muzealnym, który zbiera kurz, bo nie pamiętam już, kiedy ostatni raz odebraliśmy fax. Wiele spraw mogę załatwić tylko e-mailem. Robie zakupy w wirtualnych sklepach. Moimi oszczędnościami zarządza internetowy bank. Telewizja, na zachodzie już dawno przeniosła się do Internetu a nawet w Polsce są już w pełni działające kanały internetowej telewizji. O radio już nie wspominam… Ostatnio czytałem, że trwają prace nad uruchomieniem pierwszego polskiego kina internetowego. A przecież „Pan od artykułu” taki pewny siebie pisał u schyłku XX wieku, że: „… Po drodze okaże się, że rozwój interaktywnej telewizji cyfrowej będzie tak silny, że poczciwy dziadziuś Internet będzie przedstawiany w cyber-muzeach, jako medium, od którego kiedyś w XX wieku zaczęła się rewolucja…”

Reasumując. Czy da się żyć bez Internetu? Albo inaczej, czy dzisiaj możemy sobie na to pozwolić? Czy Internet zniknie, bo okaże się bezużyteczny?

Czekam na opinie…


Aby zostawić komentarz musisz być zalogowany...



Blinded powiedział(a):
2007-07-20 10:58:37
Na to już musisz sobie sam odpowiedzieć Hex


Blinded powiedział(a):
2007-07-09 13:36:14
Czy można żyć bez internetu?Dobre pytanie aczkolwiek Internet nie zastąpi nam tradycyjnego kontaktu z ludźmi,wtedy tak naprawdę nie możemy zobaczyć tej osoby z którą rozmawiamy,a więc Internet jest środowiskiem gdzie oszuści zbierają swoje łupy.Internet jednak nie może nam zastąpić prawdziwej komunikacji z ludźmi


hexade powiedział(a):
2007-07-10 08:16:54
No tak ale usuń z komunikacji wszystkie wartosci emocjonalne - potraktuj internet jak narzedzie do komunikacji - jak kiedys ludzie traktowali telegraf, telefon - mysle ze wtedy okaze sie ze internet zastepuje wszystkie te funkcje komunikacyjne. Ja nie wyobrazam sobie normalnego dnia pracy bez dostepu do internetu - bez zestawu informacji jaki moge dziennie zgromadzic.


arizona powiedział(a):
2007-07-10 08:24:44
Owszem - internetowe banki, gazety, telewizja, radio kina itp. ale czy tak naprawde bez tego nie da sie funkcjinowac - nobo przeciez bez interenetu biznes tez dzialal - i podejrzewam ze z nadejsciem internetu wiele sie nie zmienilo w wynikach ekonomicznych przedsiebiorstw ktore zalozyly sobie witryny i konta e-mail. Rzeczywiscie teraz kazdy ma przynajmniej konto e-mail. - ale czy nie robimy tego tak poprostu ? Hexade mowisz ze fax to eksponat - ale sam wiesz ze sa jeszcze firmy ktore uzywaja faxow. Czlowiek obrasta w gadzety ktore - nie powiem upraszczaja pewne rzeczy - ale nie sa niezastapione i gdyby neta nie bylo tez bysmy sobie radzili - gospodarka nie rozpoczela sie w momencie wynalezienia internetu


Blinded powiedział(a):
2007-07-10 12:40:18
No dobra,ale jak już Internet pojawił się w gospodarce o wiele szybciej wszystko sie dzieje.Lepiej szybciej wysłać e-maila do współpracownika i równie szybko dostać odpowiedź niż pisać tradycyjny list i potem czekać nie wiadomo ile na reakcje poczty która dostarczy list po jakiś 2 dniach.A dobrze znamy nasza Polską "Pocztę"


hexade powiedział(a):
2007-07-11 08:26:42
wczesniej fax i telefon zastepowaly role szybkiego nosnika informacji - pamietam jak dzis ze jeszcze przed rokiem 2000 wysylano faxowe spamy - zostawialo sie fax na całą noc w biurze żeby wysylal faxy z oferta do wszystki z listy numerów które udało sie zebrac - byly nawet firmy ktore sie w tym specjalizowaly. Generalnie dało sie prowadzic przedsiebiorstwo bez interenetu. Ale czy teraz to jest jeszcze mozliwe ??