| |
Możesz zmienić wygląd mojego bloga na:
|
co ty na to?
Ciekaw jestem, co ty na to?
„…Dowiedziałem się, że dzieli nas już chwila od momentu, kiedy cały używany dzisiaj sprzęt biurowy, jak faxy czy telefony, znajdą się na śmietniku. Prasa i korespondencja zniknie. Komunikacja interpersonalna przestanie istnieć. A wszystko to będzie zasługą sieci INTERNET. Dlatego też bezzasadnym jest ogłaszanie się w prasie, w TV, na targach... Bo szybkość i wszechstronność przekazu... Bo globalny zasięg... Bo łatwość dostępu.. Bo INTERNET. Brak oparcia na nim komunikacji z otoczeniem znaczy jedno – KONIEC…"
W archiwum pewnego branżowego portalu znalazłem taką wypowiedź z 1999 r. Autor szydzi z bliżej nieokreślonego przedstawiciela handlowego, który przyszedł do jego biura zaproponować mu współprace w zakresie wdrażania nowych technologii komunikacji. Żeby nie było tak pompatycznie po prostu zaproponował mu stronę www i konta e-mail. Autor felietonu mówi, że próbowano mu sprzedać „… Świeżo przeczytane wizje futurystycznego, skomputeryzowanego świata…”
Jakby na to nie patrzeć żyję w futurystycznym świecie. A minęło tylko 8 lat, od kiedy tamten Pan to powiedział. Fax jest już tylko biurowym eksponatem muzealnym, który zbiera kurz, bo nie pamiętam już, kiedy ostatni raz odebraliśmy fax. Wiele spraw mogę załatwić tylko e-mailem. Robie zakupy w wirtualnych sklepach. Moimi oszczędnościami zarządza internetowy bank. Telewizja, na zachodzie już dawno przeniosła się do Internetu a nawet w Polsce są już w pełni działające kanały internetowej telewizji. O radio już nie wspominam… Ostatnio czytałem, że trwają prace nad uruchomieniem pierwszego polskiego kina internetowego. A przecież „Pan od artykułu” taki pewny siebie pisał u schyłku XX wieku, że:
„… Po drodze okaże się, że rozwój interaktywnej telewizji cyfrowej będzie tak silny, że poczciwy dziadziuś Internet będzie przedstawiany w cyber-muzeach, jako medium, od którego kiedyś w XX wieku zaczęła się rewolucja…”
Reasumując. Czy da się żyć bez Internetu? Albo inaczej, czy dzisiaj możemy sobie na to pozwolić? Czy Internet zniknie, bo okaże się bezużyteczny?
Czekam na opinie…
|
Aby zostawić komentarz musisz być zalogowany... |
Blinded powiedział(a):
2007-07-20 10:58:37
Na to już musisz sobie sam odpowiedzieć Hex
| Blinded powiedział(a):
2007-07-09 13:36:14
Czy można żyć bez internetu?Dobre pytanie aczkolwiek Internet nie zastąpi nam tradycyjnego kontaktu z ludźmi,wtedy tak naprawdę nie możemy zobaczyć tej osoby z którą
rozmawiamy,a więc Internet jest środowiskiem gdzie oszuści zbierają swoje łupy.Internet jednak nie może nam zastąpić prawdziwej komunikacji z ludźmi
| hexade powiedział(a):
2007-07-10 08:16:54
No tak ale usuń z komunikacji wszystkie wartosci emocjonalne - potraktuj internet jak narzedzie do komunikacji - jak kiedys ludzie traktowali telegraf, telefon - mysle ze wtedy okaze sie ze internet zastepuje wszystkie te funkcje komunikacyjne. Ja nie wyobrazam sobie normalnego dnia pracy bez dostepu do internetu - bez zestawu informacji jaki moge dziennie zgromadzic.
| arizona powiedział(a):
2007-07-10 08:24:44
Owszem - internetowe banki, gazety, telewizja, radio kina itp. ale czy tak naprawde bez tego nie da sie funkcjinowac - nobo przeciez bez interenetu biznes tez dzialal - i podejrzewam ze z nadejsciem internetu wiele sie nie zmienilo w wynikach ekonomicznych przedsiebiorstw ktore zalozyly sobie witryny i konta e-mail. Rzeczywiscie teraz kazdy ma przynajmniej konto e-mail. - ale czy nie robimy tego tak poprostu ? Hexade mowisz ze fax to eksponat - ale sam wiesz ze sa jeszcze firmy ktore uzywaja faxow. Czlowiek obrasta w gadzety ktore - nie powiem upraszczaja pewne rzeczy - ale nie sa niezastapione i gdyby neta nie bylo tez bysmy sobie radzili - gospodarka nie rozpoczela sie w momencie wynalezienia internetu
| Blinded powiedział(a):
2007-07-10 12:40:18
No dobra,ale jak już Internet pojawił się w gospodarce o wiele szybciej wszystko sie dzieje.Lepiej szybciej wysłać e-maila do współpracownika i równie szybko dostać odpowiedź niż pisać tradycyjny list i potem czekać nie wiadomo ile na reakcje poczty która dostarczy list po jakiś 2 dniach.A dobrze znamy nasza Polską "Pocztę"
| hexade powiedział(a):
2007-07-11 08:26:42
wczesniej fax i telefon zastepowaly role szybkiego nosnika informacji - pamietam jak dzis ze jeszcze przed rokiem 2000 wysylano faxowe spamy - zostawialo sie fax na całą noc w biurze żeby wysylal faxy z oferta do wszystki z listy numerów które udało sie zebrac - byly nawet firmy ktore sie w tym specjalizowaly. Generalnie dało sie prowadzic przedsiebiorstwo bez interenetu. Ale czy teraz to jest jeszcze mozliwe ??
|

|
|