| |
Możesz zmienić wygląd mojego bloga na:
|
wizualny język świata
Nie wiem czy wiesz ale mimo tego, że nie wielu zdaje sobie z tego sprawę w świecie, który nas otacza istnieje uniwersalny język graficzny – i dam głowę, że znasz go i rozumiesz a nawet, że używasz go na co dzień. Nie ważne czy jesteś projektantem czy handlowcem – czy może chodzisz jeszcze do szkoły i nie wiesz co za kilka lat będziesz robił, na pewno zawsze będziesz się spotykał z tym językiem. Nie wierzysz? – zastanów się – co mówi Ci ostatnio dość popularny symbol „e” na przykład slogan – „Kupuj książki w eSklepie”. Nadal nie wierzysz? – a znak „@” – obydwa symbole mocno kojarzą się nam wszystkim z Internetem. Można oczywiście znaleźć więcej przykładów. Ważne jest to, że wokół nas i w naszej świadomości istnieją symbole, które są przez nas mocno rozpoznawalne. Dobra, stara zasada projektowania znaków firmowych głosi: dobre logo to takie które możesz narysować patykiem na piasku”. Podobne kryterium można by z powodzeniem zastosować wobec symbolu, obrazu i ruchu. Wielu analizowało ten problem i zestaw symboli, które każda kultura ma zakodowany w pamięci i potrafi je rozpoznawać nazwano GVL – Global Visual Language – czyli wizualny język świata.
Rozejrzyjmy się dokoła i poszukajmy. Co dziennie pewnie zdarza Ci się oglądać telewizję albo przeglądać Internet. Okazuje się, że najbardziej uniwersalnymi formami przekazu są ruch i rytm. To dość oczywiste. Zarazem jednak ruch i rytm jest formą przekazu ściśle związaną z naszą kulturą i specyficzną dla kultury. Na przykład: czy słyszałeś kiedyś stwierdzenie, że jakiś film lub animacja jest „zrobiony za bardzo w stylu MTV”? Szybkie cięcia charakterystyczne dla muzycznych wideoklipów stały się czymś w rodzaju rozpoznawalnego znaku tejże stacji telewizyjnej. Pamiętasz mój post na temat modułowej budowy obrazu – mówiłem o tym przy okazji kursu grafiki komputerowej, który prowadzę. Budowa modułowa plus zestaw czytelnych symboli graficznego języka świata to podstawa kompozycji jakiegokolwiek obrazu. Te dwa elementy stanowią intuicyjną warstwę obrazu – to znaczy, że nie musisz tego pokazywać dosłownie aby było zrozumiane.
Zarówno w samej konstrukcji modułowej jak i w zestawie symboli które pojawią się na twoim obrazie najważniejszy będzie rytm – to on decyduje o tym czy rzeczy wydają się dynamiczne czy statyczne, ciężkie czy lekkie, gorące czy zimne. Chcesz przykładu…? Sięgnijmy do kanonu historii sztuki – ratusz na starym rynku w Poznaniu – piętra mają arkadową balustradę (to taka z kolumnami podtrzymującymi wyższe piętro) najwyższa kondygnacja ma zdwojony rytm arkad (znaczy - kolumn jest dwa razy więcej niż na pozostałych piętrach) – to dodaje budynkowi lekkości, dzięki temu masywna budowla sprawia wrażenie filigranowej konstrukcji. Rytm jest wszędzie – na każdym obrazie znajdziesz rytmiczne sekwencje. Wszystkie przykłady dowieść mają tego, że rzeczywista – widzialna treść obrazu ma niewielki wpływ na jej ogólny wyraz w porównaniu z ruchem, rytmem i budową modułową. To te trzy elementy są wyznacznikiem stylu wysokoenergetycznego – takiego jak ten z teledysków MTV, ale także lekceważącego, obojętnego, złowieszczego i wszystkich innych, które zdołasz sobie wyobrazić.
Łatwo jest głosić teorie na temat komunikacji: znacznie trudniej jest je wcielić w życie. W Interhead.pl trzymamy się czterech zasad projektowania, które mój guru od GVL – Hillman Curtis określił tak:
- Używaj zawsze wizualnego języka świata
- Walcz o uwagę widza wszystkimi dostępnymi Ci środkami wyrazu
- Zidentyfikuj emocjonalny przekaz obrazu
- Dostosuj się do warunków technicznych
GVL naprawdę istnieje i rozwija się. To spontaniczna ewolucja, w której wszyscy mamy swój udział. Głównym zadaniem projektanta jest rozpoznać i wykorzystać każdą okazję do posłużenie się uniwersalnym językiem graficznym. Kto wie może wkrótce znaki graficzne wielkich korporacji będą musiały być przeprojektowane (marzenie każdego młodego plastyka), gdyż zmieni się ich wizualne znaczenie – to tak jak hip - hop kiedyś zmienił sposób odbioru dźwięku.
Jak znaleźć GVL dookoła siebie? – Szukaj gdzie się da, jeżeli możesz sięgnij do kanonu historii sztuki. Szukaj też w pracach innych projektantów nawet tych których prace cię onieśmielają lub budzą zazdrość
|
Aby zostawić komentarz musisz być zalogowany... |
beetroot powiedział(a):
2007-04-07 19:59:29
"projktuj każde logo tak, aby dało napisać sie patykiem na piasku"...co za bzdura...jest tylko jedna zasada efektywności w komunikacji w tym dziwnym świecie...nie żadem rytm, forma i inne głupoty...ZASKOCZENIE, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ, ŚWIEŻOŚĆ...reszta to powtarzające się schematy, poza które trzeba uciekać.
| hexade powiedział(a):
2007-01-23 11:52:31
składa sie tak, ze znowu ja nie wiem czy moge sie wypowiadac na temat literatury. Ale z tego co pamietam to w literaturze tez istnieja takie uniwersalne symbole - archetypy - plus temat uniwersalny - topos. Nie mam pojecia jak rozwijaja sie i zmieniaja w literaturze wspolczesnej - podejrzewam ze tez przenikaja codzienne zycie tak jak GVL - Gdy sie nad tym zastanawiam nie wiem czy nie moglibysmy w takich kategoriach jak GVL potraktowac np. popularnej tendencji do skracania wyrazów - slyszane czesto "dzięks", "nara" itp - albo skrotow wynikajacych z uzywania srodkow przekazu ograniczajacych mozliwosci przeslania duzych ilosci tekstu - sms, czaty, irc i od irca sie to wszystko zaczelo - "thx" - thank you. "DND" - do not disturb itp. - kto korzystal z irca czy innych - na pewno zna tego mnostwo - i wiem z całą pewnościa, ze wiele z takich zwrotów przeniknęło do jezyka potocznego i do literatury. Jest jednak jedno ale! Elementy GVL tworza warstwe intuicyjną obrazu calkowicie niezalezna od rzeczywistej tresci - nie mam pojecia czy zwroty, które przyszly mi na mysl moga byc w ten sposób traktowane w zdaniu...
temat trzeba rozwinac :)
| molly bloom powiedział(a):
2007-01-18 15:05:10
ciekawą mogłaby się okazać dyskusja na temat roli wizualnego języka świata na użytek współczesnej, eksperymentalnej literatury... albo w konglomeracie paraliterackim, który - bywa, że - sięga do form bardziej s'collage'owionych... wszak język to język - niegdyś zarezerwowany głównie dla tej dziedziny sztuki (która sztuką wcale od początku być nie musiała, w czasach gdy słowo było raczej lokajem, obsługującym komunikację praktyczną a nie artystyczną; vide - księga henrykowska, kazania, kroniki, kodeksy)
łatwiej mi poruszać się w tej materii_niematerii niż w historii sztuki bądź sztukach wizualnych...
| Marco powiedział(a):
2007-03-25 22:14:31
Witaj. Zastanawiam się czy przypadkiem nie brakuje kilku zdań na temat koloru w tym blogu. Jeśli mowa o GVL to myślę ze kolor odgrywa tu bardzo istotna role. Jeśli mowa oczywiście o wizualnym języku gdzie właściwie można podpiąć wszystkie "elementy”, jakie o czymś nas informują. W końcu "e" może się kojarzyć z Internetem, ale kiedy umieścisz to samo "e" na tablicy z innymi literkami? Lub w plątaninie grafiki? Jeśli to "e" było by niebieskie, skojarzenie nasuwałoby się samo. Podobnie jest z wszelkimi "wyświetlaczami", "panelami sterowania" czy to telefonów kom., odtwarzaczy MP3, komputerów, wszędzie masz proste rozwiązania kolorystyczne- żółty - foldery, czerwony - błąd, skasuj, ostrzeżenie, niebieski - internet. A co powiesz na temat systemu informacji jakim są znaki komunikacyjne? Niezależnie gdzie się znajdziemy, w każdej części świata znaczą to samo. Niebieski – informacja, Czerwony – zakaz, żółty ostrzeżenie. Zapewne bywasz w miejscach publicznych, gdzie zielone tabliczki kierują nas do wyjścia bezpieczeństwa. GLV ma zapewne wiele wspólnego ze Społeczeństwem Obrazkowym. A takowe rozwija się bardzo szybko. Może wiec wspomnisz cos więcej na temat połączenia znaku i koloru i ich uniwersalności?( To właściwie jak logo). Piktogramy, Znaki, Ikonki, Emotikonki, skróty myślowe (4U, 2B), te wszystkie elementy razem potraktowałbym jako GVL. Ale to tylko moje rozmyślenia, jak jest w rzeczywistości? Raczej cieżko to na teraz chyba określić, jak z każdym zjawiskiem kulturowym, okaże się to za pre..dziesiat lub ...set lat. Zaznacze raz jeszcze , że to tylko moje własne rozmyślania, poparte Porębskim, Newark’iem, Arnheim”em.
Pozdrawiam.
| hexade powiedział(a):
2007-04-04 08:43:54
sluszna uwaga marco - mysle ze znajde czas aby zastanowic sie nad kolorem w GVL - poszukam informacji a wtedy podziele sie na blogu - chyba ze ty chcesz rozwinac temat i napisac cos wiecej - wtedy to publikuje.
| hexade powiedział(a):
2007-04-10 12:55:01
*beetroot* no cóż kazdy robi to co potrafi i jak potrafi - zycze poprostu powodzenia.
|

|
|