|
Stało się tak, że znajomy poprosił mnie o napisanie kilku słów na temat, może trochę odbiegający od tego czym mamy się zajmować na blogu, ale bardzo ciekawy. Poniżej lekko streszczony efekt rozważań teoretycznych na temat sztuki.
Żywioły w sztuce.
Podejmując próbę analizy przedstawień żywiołów w malarstwie na przestrzeni dziejów pamiętać należy, iż zaliczają one do szerokiego zakresu relacji między sztuką a naturą. Dzieje sztuki dostarczają przebogatego zestawu wzajemnych powiązań i oddziaływań. Różne formacje kulturowe w różnych okresach historycznych w odmienny często sposób aktualizują ten motyw tworząc przebogatą różnorodność form treściowych i plastycznych. Formy opisywania i ujmowania natury w sztuce ulegały licznym zmianom i modyfikacją w zależności od tego, w jaki sposób formułowany był stosunek ludzi do natury w rozmaitych okolicznościach i na różnych etapach życia społecznego.
O relacji sztuka i natura można pisać z różnych punktów widzenia, w zależności od tego, na co kładzie się akcent. Raz natura, żywioły są monumentalną ramą dla heroicznych czynów, w innym przypadku scenerią pastoralnej liryki. Często żywioły to potęga z którą człowiek walczy, która go niszczy i która z czasem zaczyna mu ulegać. Natura będąc ciągiem zjawisk powracających, odradza się, jest cykliczna, fascynuje człowieka, jest synonimem wieczności opartej na powtarzalnym rytmie procesów życia. Staje się symbolem trwania, któremu przeciwstawiany jest los człowieka, przebiegający w czasie, śmiertelny ale jednorazowy i niepowtarzalny.
W swojej rozpiętości i ciągłych aktualizacjach historycznych, relacja sztuki i natury nawiązuje do koncepcji „ tematu ramowego”. Tematu, jak pisze Jan Białostocki „...ujmującego z metaforyczną dobitnością podstawowe konflikty bytu i etyki, sił dobrych i złych, człowieka i natury”.
Nie ulega więc wątpliwości, że relacja ta powinna być rozpatrywana w wielu kontekstach, budujących dynamiczny układ historycznie zrelatywizowany. Relację sztuki i natury można ująć trójtorowo:
- raz natura jawi się pojęta dosłownie jako określone tworzywo,
- innym razem jako antynomia natury stworzonej i tworzącej,
- wreszcie w aspekcie estetycznym jako synonim piękna i brzydoty.
Relacje te podlegały niczym temat ramowy ciągłej aktualizacji i modyfikacjom; zdezaktualizowane i przestarzałe wizje żywiołów ustępowały miejsca nowym redakcjom. W strukturze ciągłych zmian można jednak znaleźć kilka modelowych miejsc przecięcia zjawisk sztuki i natury, zwanych postawami.
- Postawa dialogowego spotkania sztuki i natury, w której natura jest widzialna, poznawalna i przedstawialna w dziele sztuki w swym zewnętrznym kształcie.
- Postawa subiektywizująca, gdzie artystyczna przestrzeń jawi się jako obszar wpisywania wewnętrznych doświadczeń człowieka.
- Postawa hierarchizująca gdzie obszar natury jest pojmowany jako nośnik treści transcendentnych.
- Postawa totalnego przewartościowania, którą dostrzegamy w doświadczeniach awangardy XX wieku.
|